O mnie i blogu

O blogu

Czytasz do poduszki. Czytasz do śniadania. Czytasz w łazience. W autobusie. Na zajęciach. Dyskotekach. Używasz jako zakładek paragonów. Pocztówek. Kapci. Kotów. To jest miejsce dla Ciebie.

  • Listy rekomendowanych książek na konkretny czas, humor, temat
  • Sprawy okołoczytelnicze
  • Newsy ze świata literackiego i powiązane
  • Rozszerzanie czytelniczych horyzontów

Znajdziesz tutaj to wszystko i jeszcze więcej. Bardzo subiektywnie i totalnie nieprofesjonalnie, bo z pasją.

Gdzie co znaleźć?

Po pierwsze – łamiące newsy, czyli newsy ze świata literatury.

Po drugie – teksty bardziej osobiste w dziale posty, podzielone na kilka kategorii:

  • Książką po mapie – seria tekstów proponujących lektury dotyczące lub napisane przez autorów z danego kraju, np. Chin.
  • Lista za dwa trzysta – potrzebujesz książki na chłodny jesienny wieczór? A może lektur, które Cię zmotywują? W tekstach z tej serii polecam lektury na konkretne „okazje”.
  • Okołoksiążkowo – ta kategoria jest jak Ta Szuflada w domu, gdzie trzymacie wszystko, czego nie można przyporządkować do innych szuflad. O bliżej nieokreślonej klasyfikacji. ale przydatne. Czyli tu ląduje cokolwiek napiszę, a nie wrzucę do innej kategorii.
  • Zapowiedzi – teksty o książkach, których premier szczególnie oczekuję.
  • Przeczytane, przemyślane – ktoś nazwałby je recenzjami. Ja nie, bo nie jestem recenzentem, zwykły ze mnie zjadacz chleba.
  • Rekomendacje – krótkie opisy lektur dla osób, które chcą tylko streszczenia fabuły i małych sneak peeków w książki.

 

About_me_photo

Spójrzcie tylko, jak patrzę w dal w zamyśleniu – nie ma bata, muszę być wyjątkowa, natchniona i oryginalna.

 

O mnie

Książki po grzbiecie trzaskają mnie odkąd umiem literki, a pierwszy był Tuwim. Legendarnie małomówna, o książkach, muzyce i uczuciach mogę mówić bez końca. W swych czytelniczych preferencjach prawdopodobnie trochę snobistyczna i mało patriotyczna. Językowa purystka, znana też jako tzw. „grammar nazi”. Jedna z czwórki rodzeństwa, więc potrzebuję dużo uwagi (żebro-lajki poproszę). Do książek musi być dobry soundtrack, dlatego muzyka, muzyka, muzyka. Przyznaję się do ciężkiego grzechu pasjonowania się sportami, między innymi piłką „biega dwudziestu dwóch dorosłych facetów za okrągłym przedmiotem, nie rozumiem czym tu się jarać” nożną, siatkówką i tenisem. Chciałaby mieć psa i kota i ogródek i własne boisko, ale mieszka w kawalerce, chlip chlip. Zawodowo od niedawna dumna bibliotekarka *tańczy taniec szczęścia*.