Książką po mapie

Książką po mapie – Chiny

23 października 2018
Chinese restaurant

freestocks.org

Zajadam się właśnie tak zwaną zupką chińską (tak wiem, niezdrowe, ale ten makaron!) i naszła mnie ciekawa myśl – czy ja w ogóle kiedyś czytałam coś napisanego przez autora z Chin?

Szybki przegląd szufladek z metryczkami przeczytanych książek w mózgu wykazał, że czytałam tylko jedną – Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz Lisy See. Moje wyobrażenie o Chinach po tej lekturze było, delikatnie mówiąc, ponure. Czas to zmienić. Można oczywiście zacząć od Celeste Ng czy Amy Tan, byłoby to jednak małe oszustwo – obie autorki urodziły się i wychowały w Stanach Zjednoczonych i są dość znane – sięgnijmy więc głębiej. Poniżej znajdziecie kilka propozycji ode mnie, jeśli macie swoje – komentujcie!

Niektóre z pozycji nie są dostępne po polsku – oznaczam je dopisując [EN] przy tytule.

1. Oczekiwanie, Ha Jin

https://cf2-taniaksiazka.statiki.pl/images/large/C97/36464400192KS.jpg

Pierwsza z dwóch książek tego autora na liście. Sam Ha Jin jest bardzo ciekawą postacią – w wieku 13 lat dołączył do Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w czasie Rewolucji kulturalnej w Chinach. Po wystąpieniu z armii studiował filologię angielską i dalej literaturę, jeszcze w Chinach. Komunistyczny ustrój kraju spowodował, że wyjechał do USA, gdzie zrobił doktorat. Za tę konkretną powieść otrzymał PEN/Faulkner Award. Nic tylko go czytać!

O książce: śledzimy losy mężczyzny imieniem Lin Kong. Zakochany w postępowej Manna Wu od kilkunastu lat, poślubiony jednak kobiecie wybranej dla niego jeszcze w dzieciństwie. Rok w rok Lin Kong odwiedza swoją żonę, prosząc o rozwód. Nigdy jednak nie udało się do niego doprowadzić. Spotykamy Lin Konga w momencie, kiedy obiecuje sobie, że tym razem będzie inaczej. Trudne decyzje, przy których w grę wchodzą uczucia, osadzone w realiach tradycjonalistycznego społeczeństwa. Brzmi trochę jak współczesna baśń, z tym że zwykle to księżniczki w takich historiach muszą się sprzeciwić losowi, a tu mamy księciunia.

2. A Good Fall, Ha Jin [EN]

https://images.gr-assets.com/books/1320491149l/6452800.jpg

Ha Jin po raz kolejny, ale tym razem z kolekcją opowiadań, jeszcze nieprzetłumaczonych na polski.

O książce: nie do końca o Chinach samych w sobie, ale jak najbardziej o Chińczykach. Dwanaście historii chińskich imigrantów próbujących znaleźć swoje miejsce w Stanach Zjednoczonych. Zarówno miejsce fizycznie, jak i mentalnie, społecznie. Opowieści dotykają różnic między wartościami pokoleń „rodziców”  i „dzieci”. To drugie pokolenie desperacko próbuje się dopasować i być „bardziej amerykańskie”, na przykład odrzucając swoje chińskie imiona i przybierając nowe. To pierwsze tym pogardza, chce w pewnym sensie pozostać lojalne swojej ojczyźnie.

3. Złoty chłopak, szmaragdowa dziewczyna, Yiyun Li

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/301000/301196/472261-352×500.jpg

Kolejny na liście zbiór opowiadań. Przyznam bez bicia, że urzekła mnie okładka (w wersji angielskojęzycznej). Kolejny również przypadek, w którym autorka ma ciekawą historię – służyła w armii podobnie jak Ha Jin, przez rok, i również po studiach emigrowała do Stanów. Nie brakuje też ciemnych momentów w jej życiorysie – dwukrotnie podjęła próbę samobójczą. Obecnie jest wykładowczynią między innymi pisania kreatywnego.

O książce: Trudno jest opisać tom opowiadań w kilku zdaniach, dlatego skupię się na jednym z nich – „House Fire”. Sześć kobiet w wieku średnim i powyżej postanawia walczyć z miłością pozamałżeńską, po tym jak jedna z nich, zdradzona przez męża, odkrywa tożsamość jego kochanki i staje się rozwódką. Nazywają się, w wolnym tłumaczeniu, „zbawczyniami płonących domów” i zakładają agencję detektywistyczną wyspecjalizowaną w zdradach i tropieniu kochanek. Yes, please!

4. The Paper Menagerie and Other Stories, Ken Liu [EN]

https://d1w7fb2mkkr3kw.cloudfront.net/assets/images/book/lrg/9781/4814/9781481424363.jpg

Ken Liu to kolejny autor urodzony w Chinach i żyjący w Stanach Zjdenoczonych. Mój ziomek, bo oprócz pisania również tłumaczy (bro!). Poprzednia dwójka autorów osadza swoje opowieści w rzeczywistych światach, Ken Liu natomiast specjalizuje się w science-fiction i fantastyce.

O książce: zbiór 15 opowiadań sci-fi i fantasy (zdaje się, że nie ma jeszcze tłumaczenia na polski), zawierający m. in. nagradzane opowiadanie o tym samym tytule. Chiński folklor połączony ze steampunkową przyszłością? Nie muszę dodawać nic więcej.

5. Kalekie drzewo, Han Suyin

https://static.tezeusz.pl/product_show/images/2d/67/64//kalekie-drzewo-83147128.jpeg

Pani Han Suyin powinna być bardziej znana, jako że na podstawie jej książki nakręcono romans Miłość jest wspaniała, uważany za klasykę kina romantycznego. Jednak dziś nie o tym dziele, dziś o Kalekim drzewie.

O książce: pierwsza część sześciotomowego cyklu. Historia rodu Czou, z którego wywodzi się autorka, na przełomie wieków, z ciekawym tłem społeczno-polityczno-kulturalnym Chin zmierzających ku wielkim zmianom. Kalekie drzewo jest metaforą samej autorki. Dlaczego? Jestem wredna, więc powiem: przeczytajcie, a się dowiecie!

6. Mały słownik chińsko-angielski dla kochanków, Xiaolu Guo

https://emp-scs-uat.img-osdw.pl/img-p/1/kipwn/c0aac775/std/e6-172/106007571o.jpg

Xiaolu Guo urodziła się i dorastała w Chinach, żyjac w rybackiej wiosce z niepiśmiennymi rodzicami. Obecnie mieszka w Londynie, gdzie pisze i tworzy filmy (zdobyła m. in. główną nagrodę na festiwalu w Locarno). Zasłynęła też dissem na Charlesa Dickensa, zarzucając mu nadmierny sentymentalizm, niezdarność i brak poetyckiego charakteru jego utworów.

O książce: Zhuang, nastoletnia Chinka, wyjeżdża do Londynu, aby uczyć się angielskiego. Tam, a jakże, poznaje mężczyznę, dużo starszego i dość nietypowego. Jest to historia radzenia sobie z wyobcowaniem, barierami językowymi, kulturalnymi, społecznymi, Wschód vs. Zachód. To, co wyróżnia tę powieść, to rzeczywiście język – czytamy to, co Zhuang rzeczywiście mogła powiedzieć, niezgrabny angielski, niegramatyczny, prosty, wiarygodny. Jestę filologię, więc brawo dla autorki.

Słowem podsumowania: nie cierpię chińskich autorów. Przez nich moja lista do przeczytania jest dwa razy dłuższa…Zatem, jak przystało na mola książkowego z prawdziwego zdarzenia, sadomasochistycznie zapytuję – czy Wy macie za sobą jakieś ciekawe lektury dotyczące tego kraju lub napisane przez Chińczyków?

Może również spodoba Ci się:

Brak komentarzy

Zostaw komentarz